Zew Natury – czy wiesz dlaczego ćwiczysz? (część 2)

Po co mi sprawne ciało? Ja chcę dobrze wyglądać! No właśnie. Jeśli dobrze wyglądasz, to po co sobie masz głowę zaprzątać jakimiś myślami o sprawności.

(ten artykuł jest drugą częścią artykułu: Zew Natury – czy wiesz dlaczego ćwiczysz?)

Przecież to jedno z drugiego wynika. Jeśli Twoje ciało dobrze wygląda to znaczy, że jest sprawne. I jak najbardziej słusznie! Problem jednak leży w podejściu do sprawy. Kolokwialnie rzecz ujmując, zamiast drzwiami głównymi, wchodzimy od zaplecza. To powinno brzmieć tak: „moje ciało jest sprawne, dlatego dobrze wyglądam”.

Postrzegając ów fenomen w ten sposób właśnie, budujemy rzeczywisty i stabilny filar własnego istnienia. To jednak nie rozwiąże problemu. Zdolność naszego postrzegania bowiem, jest dzisiaj zahipnotyzowana przez celebrytów, kreatorów mody oraz całej masy „specjalistów” od wizażu, którzy w imię nie wiadomo czego, tworzą iluzję, na której stawiamy siebie. Działają oni z ramienia społecznej akceptacji. Dzisiaj coś jest trendy nie dlatego, że twórca tego czegoś jest natchnionym geniuszem, tylko po prostu jest, bo zostało dobrze rozdmuchane przez propagandę oraz zaakceptowane przez społeczeństwo.

Zdolność naszego postrzegania prawdy, została zatem upośledzona przez „trendy”. Matka Natura dziś nie jest trendy. Kto by więc słuchał jej zewu? Kto by tam odpowiadał na jej wezwanie? Dlatego właśnie, dzisiaj mało kogo obchodzi sprawność. Jest ona przecież bezużyteczna. Mamy w końcu XXI wiek. Teraz liczy się wygląd. On jest fundamentem wszystkiego. Ktoś mi zarzuci, że piszę bzdury? Zapytam więc, kogo nie obchodzi jego wygląd? Niech no się szczerze zastanowię. Menela? Mnicha, na całe życie zamkniętego w klasztorze? Kogo jeszcze? Wszyscy chcą dzisiaj dobrze wyglądać. Stań przed lustrem. Spójrz sobie głęboko w oczy i zadaj pytanie: „czy to jestem jeszcze ja, czy może widzę już tylko ciało, takie jakie zaakceptują współczesne trendy?” Zdołasz odpowiedzieć sobie na to pytanie? A nawet jeśli zdołasz, będziesz mieć pewność, że jest ona prawdą? Kto więc ma rację? „Trendy” czy Natura?

Co było wcześniej? Jajko, czy kura?

Człowiek jest dzieckiem Natury. Jego ciało, wykreowane zostało na drodze długotrwałego i skomplikowanego procesu ewolucji. Dzisiaj nie trzeba szukać, by znaleźć potwierdzenie powyższych słów. Nie trzeba im zawierzać. Samemu można zweryfikować ich prawdziwość. Żaden człowiek więc, nie pojawił się wcześniej od samej Natury. Nie mógł zatem, zaprojektować praw i zasad, ponad nią górujących. Nie twórzmy więc iluzji, która może jedynie zagmatwać i tak już wystarczająco skomplikowaną prawdę. Z miejsca, w którym jesteśmy, zwróćmy się w stronę Natury i rozpocznijmy życie w harmonii z jej prawami.

Twoje ciało – kodeks Natury

„Niech Twoje ciało tu i teraz sprawne będzie, bym odgadnąć mogła, kim chcesz być w przyszłości” – mówi prawo ewolucji. We wszelkich sprawach, leżących w cielesności, Twoim największym sprzymierzeńcem jest Natura. Ucz się więc swojego ciała, które jest jej kodeksem. Trenuj je. Niech da ono świadectwo Twojego szacunku i zrozumienia. Szacunku dla Natury i jej praw. Zrozumienia dla ciała Twego, by nie padło ono ofiarą „trendy”.

Teraz już wiesz dlaczego ćwiczysz. Chcesz by prawdziwe piękno Natury, przez Ciebie przemawiało. Chcesz wiedzieć, na ile „trendy” mija się z prawdą.

autor:
Daniel Krawczyk

Daniel Krawczyk

Instruktor Systemowy w Klubie Wellness w Parku Wodnym w Krakowie, absolwent Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie, Instruktor Odnowy Psychosomatycznej, Instruktor Fitness, Instruktor Sztuk Walki. Prowadzi treningi grupowe i personalne oraz udziela konsultacji trenerskich i żywieniowych, a także zajmuje się realizacją rozwojowych prac naukowo-badawczych dotyczących branży Fitness&Wellness.

Komentarze

Aby dodać komentarz musisz się . Jeśli nie masz konta na portalu, zarejestruj się.

Możesz także zalogować się używając swojego konta .